Witajcie,
Mijające dni poza pracą, spędzam na porządkowaniu wielu sfer. Już wkrótce studia pochłoną mi sporo czasu, dlatego chciałabym pewne sprawy pozamykać. Porządkując komputer zajrzałam do swoich starszych zdjęć. Chciałabym Wam kilka pokazać :) Może odrobinę zaskoczę :). Nie obce były mi brązy, czernie i pasemka... A wszystko po to by ukryć mój naturalny rudy kolor.
Jednak dwa lata temu postanowiłam powrócić. Nie żałuję. Czas spędzony na farbowaniu włosów, mogę spożytkować na wiele sposobów. To również spora oszczędność finansowa. Dziewczyny kochane - myślę, że nie warto poprawiać tego co dała nam natura. Z perspektywy czasu oceniam, że ciemny kolor nie był dla mnie. Wzdycham jedynie za dawną figurą. Nie czuję się dobrze w swoim ciele i postanawiam zrzucić kilka kilogramów. Oddam się bez reszty spacerom i pływaniu. Tak przyrzekłam sobie i przed Wami.
Amen.





Ale, ale... To Ty?! W życiu bym nie powiedziała! Pierwsze zdjęcie i z telefonem mnie rozbija. Masz piękne oczy, które trzeba eksponować, pożądam tego! Portretowo-aktowe też ma w sobie to coś: niby proste, czarno białe z naciskiem na czerń, ale znowu - błyszczące oczy przyciągają :)
OdpowiedzUsuńRównie dobrze, na zmianę z setami, możesz publikować też te z sesji zdjęciowej ;)
Dziękuję Ci serdecznie za komentarz! Zrobiło mi się naprawdę miło i aż chce się wymyślać nowe zestawy! Bardzo dziękuję Ci za motywację :))
Bardzo dziękuję :). Sesji zdjęciowych już raczej nie będzie. To dawne, stare dzieje. Poza tym nie chcę już kaleczyć fotografii. Ale wspomnienia pozostają :)
OdpowiedzUsuńWiolu, wyglądałaś zupełnie inaczej, też ładnie, ale masz rację, nie powinno odbierać się swojego naturalnego "ja", taką Cię stworzono, taka jesteś najpiękniejsza, stanowczo wolę Cię w tych rudych kosmykach, są niepowtarzalne, nadają Twojej cudnej urodzie charakteru, nie psuj tego Kochanie.;-) A co utraty wagi - trzymam za Ciebie kciuki, bowiem - nie uważam byś miała za dużo ciałka, ale Ty wiesz najlepiej, w końcu jesteś kobietą.;-)
OdpowiedzUsuńTy masz z czego jeszcze schudnąć? Matko. To co chociażby ja mam powiedzieć. Świat się wali!
OdpowiedzUsuńZjawiskowa uroda, to i zjawiskowe zdjęcia- niezależnie od koloru włosów. We wszystkich odcieniach wyglądałam naprawdę stylowo, możesz spokojnie eksperymentować, bo chyba we wszystkim Ci ładnie, jednak rudy jest niepowtarzalny:)
OdpowiedzUsuńJesteś naprawdę piękną kobietę i jak mówią ładnemu we wszystkim ładnie. Muszę przyznać, że podobałaś mi się w ciemych włosach - wyglądałś bardzo rasowo i ostro...twój naturalny kolor sprawia, że wydajesz się delikatna i bardzo kobieca....Aczkolwiek rudy mniej spotykany i przez to oryginalny :-)Naprawdę piękne zdjęcia
OdpowiedzUsuńWow, świetne zdjęcia! Bardzo mi się podobasz w takich ciemnych włosach ale naturalne masz jeszcze piękniejsze! Super blog, więc dodaję do obserwowanych i pozdrawiam! Buziaki
OdpowiedzUsuńCudne zdjęcia,ale teraz też wyglądasz pięknie :) Rzeczywiście w jaśniejszych włosach lepiej, i nie widzę sensu w odchudzaniu się :)
OdpowiedzUsuńwow, zdjęcia świetne! ale masz rację, lepiej Ci w rudym :) I nie rozumiem, czemu tęsknisz za dawną figurą? przecież jesteś szczupła! :)
OdpowiedzUsuńKażde zdjęcie powyżej , ma to coś w sobie co mi się strasznie podoba <333 Te zdjęcia są naprawdę bardzoo klimatyczne <333
OdpowiedzUsuńzdjęcia są piękne! Najbardziej to z telefonem :D ale ten Twój naturalny rudy to mistrzostwo świata, zazdroszczę cholernie :D
OdpowiedzUsuńOj te ciemne tez były świetne! Jednak też stawiam na naturalność, ja kiedyś na siłę robiłam z siebie blondynkę, a teraz mam naturalne brązowe i dobrze mi z nimi :)
OdpowiedzUsuńNie odchudzaj się-masz idelana figurę. Szkoda życia.
Fantastyczne fotki!
OdpowiedzUsuńjejciu jakie śliczne zdjęcia ,ładnie wyglądałaś w tych kolorkach też !:)
OdpowiedzUsuńwiem co znaczy zmieniac kolor wlosow. Sama jestem naturalna ruda. Ten kolor zawsze mi sie podobal jednak u innych, nigdy u mnie- w moim przypadku byly czekoladowe refleksy, cappucinno, blond pasemka.. Az w koncu podjelam decyzje- STOP, dosc tego. Od dwoch lat nie farbuje wlosow, powracam do naturalnosci. I.. Dobrze mi w tym, wrecz rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuńMyslalam, ze tylko ja mialam problem rudnosci, ktore mysle, ze teraz sa spora atrakcja i zaleta:) Pozdrawiam
Dlaczego nie ma mojego komentarza??
OdpowiedzUsuńKomentarze na moim blogu pojawiają się automatycznie. Proszę dodać raz jeszcze :). Nie wiem dlaczego się nie pojawił :(
OdpowiedzUsuń